Inwestorzy chcą z zyskiem wycofać się z rynku w okresie boomu

galeria4 min

Na początku 2022 r. nastąpił silny wzrost cen ofertowych we wszystkich segmentach. Zjawisko to, występujące zwykle pod koniec okresu boomu, zwiastuje wyraźne wyhamowanie wzrostu cen, a czasem jego spadek. Prywatni inwestorzy próbują sprzedać kupione przez siebie mieszkania.

Średnia cena ofertowa wzrosła w pierwszym kwartale 2022 r. o 4,6%. Wzrost ten był nieco niższy niż w poprzednim kwartale (5,2%), ale spowodował przyspieszenie dynamiki cen średnio do 16,5%. W ujęciu rocznym – to najszybsze tempo wzrostu w obecnej fazie boomu na rynku mieszkaniowym. Oznacza to dalszy silny wzrost cen ofertowych we wszystkich segmentach na początku 2022 r., – dowiadujemy się z kwartalnego raportu mieszkaniowego przygotowanego przez Polityka Insight i zespół Otodom.

Autorzy zwracają również uwagę, że wzrost cen wynika nie tylko z czynników ekonomicznych, rosnących cen materiałów budowlanych i ograniczeń podażowych związanych z brakiem pracowników budowlanych. Czynniki psychologiczne nadal odgrywają dużą rolę – niektórzy oferenci, zwłaszcza inwestorzy spekulacyjni, chcą sprzedać swoje mieszkania za jak najwyższą cenę przed przewidywanym spadkiem popytu. Gwałtowne przyspieszenie wzrostu cen obserwowane w pierwszym kwartale 2022 r. zwykle następuje pod koniec okresu boomu, zwiastując wyraźne spowolnienie wzrostu cen, a czasem nawet spadków – jak wynika z analizy.

Zgodnie z przewidywaniami, deweloperzy ograniczają podaż i podnoszą ceny. Na początku roku ceny nieruchomości na rynku pierwotnym wzrosły o 5,6%. Rynek wtórny odnotował wzrost o 4,3% kwartał do kwartału.

Autorzy raportu podkreślają, że jest to sytuacja odwrotna z końca 2021 roku, kiedy mieszkania na rynku wtórnym podrożały bardziej niż na rynku pierwotnym. Wzrost cen wprowadzony przez deweloperów wynikał głównie ze znacznego wzrostu kosztów budowy oraz stopniowego zmniejszania się podaży. Liczba ofert na rynku pierwotnym spadła o 2% w skali kraju kwartał do kwartału. Konsekwentny wzrost podaży mieszkań z rynku wtórnego, które mają mniej niż 5 lat – wzrost wolumenu o ponad 15% w ciągu kwartału – potwierdza zwiększoną podaż ze strony prywatnych inwestorów, którzy obawiają się dalszych podwyżek stóp procentowych i chcą z zyskiem wycofać się z inwestycji w okresie boomu – wynika z raportu.

Kawalerki drożeją najmocniej. Pomimo znaczącego wzrostu podaży wśród małych lokali, ich ceny szły w górę w najszybszym tempie – mieszkania do 40 m2. Duże lokale zdecydowanie odnotowały mniejszy wzrost cen. Może to być spowodowane spadkiem zdolności kredytowej kupujących, których stać teraz na mniejsze mieszkania.

Artykuły